22 20. Dowcip #30785. Jak doszło do rozmnożenia ludzi na ziemi skoro Adam i Ewa mieli dwóch w kategorii: „ Śmieszny humor o Adamie i Ewie ”. Podczas nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu IV RP zdarzył się tragiczny wypadek: zawalił się budynek Sejmu, grzebiąc wszystkich parlamentarzystów. Przestał istnieć Rząd, zginęli - To niech mnie Pan o dwunastej w dupę pocałuje. Policjant zaczął gonić chłopaka. Nagle do policjanta podchodzi drugi i pyta: - Ty, za co Ty tego chłopaka gonisz? - On powiedział, żebym go o dwunastej w dupę pocałował. Drugi policjant spoglądając na zegarek: - Eee, jedenasta pięćdziesiąt pięć dopiero, jeszcze ci pięć minut Śmieszne kawały o wnukach, Śmieszne dowcipy o wnukach, Śmieszny humor o wnukach, Dowcipy o wnukach, Śmieszne żarty o wnukach, Kawały o wnukach, Żarty o wnukach, Humor o wnukach Aby w pełni wykorzystać możliwości serwisu: WŁĄCZ obsługę JavaScript, oraz WYŁĄCZ wszelkie programy blokujące treść np. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Witaj na stronie z dowcipami! Właśnie trafiłeś na dowcip pt. Polak, Niemiec i Rusek . To tylko jeden z kawałów na naszej stronie. Zapraszamy do zapoznania się z innymi dowcipami! Polak, Niemiec i Rusek Polak, Niemiec i Rusek idą przez pustynie. Nagle droge zagradza im diabeł i stawia warunek, że jeśli chcą iść dalej muszą mieć razem członka o długosci 100cm. Pierwszy pokazuje polak, diabeł patrzy - 50cm. Drugi pokazuje niemiec - 49cm. Ostatni pokazuje rusek - 1cm. Diabeł wkurzony musiał wywiązać się z obietnicy i ich przepuścił. Idą tak sobie dalej nasi bohaterowie i nagle naszła refleksja polaka i mówi: -Noooo dobrze ze miałem te 50cm bo byśmy nie przeszli! Wszyscy skineli głową że ma racje no ale idą tak dalej, niemiec mysli ze nie gorszy to mówi: -Nooo dobrze ze ja miałem te 49cm bo razem nie dobilibyśmy do tej setki! Wszyscy myślą no ze ma racje wiec też skinięcie głową w wykonaniu polaka i ruska. Rusek nagle wypala niesmiało: -Dobrze że mi stanął!!! O Polaku 34 – Poproszę piłkę.– I don”t understand – rozkłada ręce angielskisprzedawca.– No piłkę, okrągłą, jak globus, piłkę – tu Polak say it in English… – sprzedawca jest bezradny.– Piłka! Mecz! Futbol! – Polak próbuje różnych języków.– Futbol? Oh, yes, a BALL! – na twarzy Anglika gości uśmiech.– NO! Nareszcie! A teraz powoli: do metalu… Diabeł mówi do Anglika:– Skocz.– Nie skoczę!– No skocz, dżentelmen by Anglik skoczył. Diabeł zwraca się do Niemca:– Skocz.– Nie skoczę!– No skocz, dżentelmen by skoczył.– Nie skoczę!– To rozkaz!I Niemiec skoczył. Diabeł zwraca się do Francuza:– Skocz.– Nie skoczę!– No skocz, dżentelmen by skoczył.– Nie skoczę!– To rozkaz!– I tak nie skoczę!– Ale wiesz, teraz taka Francuz skoczył. Diabeł zwraca się do Polaka:– Skocz.– Nie skoczę!– No skocz, dżentelmen by skoczył.– Nie ma mowy!– To rozkaz!– Nie!– Wiesz, teraz taka moda.– Nie skoczę i tak!– Słuchaj… kim ty właściwie jesteś?– Polakiem.– Aaa, Polakiem! To wiadomo, że ty nie skoczysz.– JA NIE SKOCZĘ???!!! Wypili trochę i przechwalają się, który kraj ma większe samoloty. Rusek mówi:– U mnie to mają takie samoloty, że jak drużyna piłkarska jedzie na mecz to trenują podczas lotu.– U mnie zaś – mówi Niemiec – mają takie samoloty, że wojsko podczas lotu urządza w nich manewry.– To ja – mówi Polak– opowiem wam historię pewnego polskiego samolotu. Kapitan spojrzał na konsolę i mówi, że wykrył jakieś błędy w urządzeniu. Wysłał mechanika na lewe skrzydło, żeby naprawił usterkę. Mechanik wziął fiata 126 p i pojechał na lewe skrzydło. Wrócił po godzinie i w raporcie oznajmił, że nic nie wykrył. Wysłał więc kapitan 2 mechanika z tym samym zadaniem, ale na prawe skrzydło. Mechanik również wziął malucha i pojechał na prawe skrzydło. Wrócił po godzinie i również nic nie wykrył. Więc kapitan się wkurzył, wziął poloneza i pojechał na ogon statku. Wrócił po 2 godzinach. Powiedział, że jakiś debil nie zamknął okna i na pokład wleciały przez nie 2 samoloty – rosyjski i niemiecki. Diabeł mówi:– Kto rzuci czymś, czego ja nie złapię, ten dostanie milion $.Niemiec rzuca kamieniem, diabeł rzuca granatem, diabeł końcu przyszła kolej na Polaka. Ten ściąga gacie, wystawia tyłek, puszcza bąka i mówi:– Diabeł! Złap póki jeszcze ciepłe! Mieli do wyboru 3 pojazdy: czołg, armatę i komarka. Rusek bierze czołg, przejeżdża i wyjeżdża cały w bąblach. Niemiec bierze armatę i też wyjeżdża w bąblach cały. Polak bierze Komarka. Za 10 minut wyjeżdża cały i zdrowy.– Jak ci się to udało?– O, wiesz – komary – sami swoi! Zobaczyli jaskinię. Słychać było odgłos:– Mam cię, zjem cię, obedrę cie ze skóry!Niemiec wystraszył się i uciekł. Sytuacja sie powtórzyła i Rusek uciekł. Został tylko Polak. Zaświecił latarką i zobaczył małpę trzymającą banana i mówiącą do niego:– Mam cię, zjem cię, obedrę cię ze skóry! – Kto namówi słonia żeby powiedział ”nie” to dostanie kufer złota. Pierwszy Niemiec mówi:– Słoniku powiedz ”nie”.Słoń odwraca się do niego tyłkiem. Drugi Rusek:– Słoniku powiedz ”nie”.Słoń odwraca się do niego ogonem. Trzeci Polak przychodzi z kijem bejsbolowym i mówi:– Słoniu bimbaju chcesz dostać po lewym jaju?Słoń mówi:– Nie. Widzi innego faceta klęczącego i pijącego wodę z woła:– Co pan robi? Niech pan nie pije! Otruje się pan, tu same chemikalia i odpadki!!– Was? Ich verstehe nicht!– Pij powoli, bo zimna… Zauważają na skrzydle diabła, który tnie piłą mówi:– Ja to załatwię!I rzuca diabłu 100 rubli. A diabeł piłuje mówi:– Patrzcie jak to się robi!I rzuca 2000 euro. Diabeł piłuje jeszcze to Polak:– Ja to rzuca diabłu 2 diabeł na to:– Za 2 grosze to sami sobie piłujcie. Nagle Rusek złowił złotą rybkę, no to rybka mówi jak mnie wypuścicie to spełnię każdemu po jednym życzeniu, wszyscy się zgodzili. Rusek:– Chcę wrócić do domu!Niemiec:– Chcę wrócić do domu!A Polak:– Trochę tu nudno, niech wrócą moi koledzy! Po roku czasu przychodzi do Ruska. Rusek, chudziutki, z wystającymi. żebrami, a pies spasiony, ze ledwo może się ruszać. Rusek wyciąga kiełbasę, daje psu, a ten zaczyna służyć. Potem poszedł do Niemca. Niemiec ledwie trzyma się na nogach, a pies jak beka, łapy ma prawie w poziomie. Niemiec daje mu kiełbasę – pies zaczyna tańczyć. Wreszcie przyszedł diabeł do Polaka. Ten zapasiony, ledwie mieści się wfotelu, a psa prawie nie widać. Polak wyciąga kiełbasę, ”pewnie tez da psu” myśli diabeł, a on sam zaczyna zjadać. Na to pies odzywa się ludzkim głosem:– Daj mi, ach daj mi. Na polowanie i założyli się o to, który z nich zabije najwięcej zwierząt. Po pięciu godzinach się spotykają i rusek mówi:– Ja zabiłem sześć lwów i dwie mówi:– Ja zabiłem trzy goryle i cztery polak mówi– A ja zabiłem siedem plis się pytają co to jest, a Polak odpowiada:– A nie wiem. Wyskakiwało coś czarnego z za krzaków i krzyczało ”plis noł”. Idą Polak, Rusek i Niemiec przez las i nagle zatrzymał ich diabeł: - Jeśli powiecie coś i przez 20 minut będzie słychać echo to was puszcze. Pierwszy był Niemiec: - Heil Hitler! - Głos rozchodził się przez 5 minut. Następny był Rusek: - Zdrastwujcie! - Głos rozchodził się 10 minut. Ostatni był Polak: - Wódkę dają! "Gdzie!?" rozchodziło się 2 godziny.

dowcipy o polaku rusku i niemcu i diable